Pamiętam ten bazar z 15 lat temu jak mama w sobotę rano wyganiała po warzywa i owoce. Ciężko było przejść….A dziś…? Dziś chodzi się do marketu po spryskany chemią chłam, a bazarek można przejść nie obijając się o nikogo. Fotografujmy drogi Podrazie to miejsce jak najczęściej, bo obawiam się że za 15 lat tylko na tych zdjęciach będziemy mogli zobaczyć ten warzywniak… http://forys.net/street/pan-od-miesa/ – w jakim innym miejscu w Dębicy można zobaczyć jeszcze taką wage …?
Za 15-20 lat te nasze zdjęcia będą miały całkiem inna wymowę… Chyba dopiero wtedy nabiorą wartości.
Musze ostudzić Twoje melancholijne wizje – nie wiązałbym małego ruchu na bazarku z upływem lat i marketami – bardziej z “zamieraniem” ogółu miasta jeśli już. Może po prostu o złej godzinie byłeś – ja na naszym krakowskim “targu” w godzinach popracowych tłumy widzę. Ludzie już w marketach owoców i warzyw tak chętnie nie kupują, często ten towar jest nieświeży lub wręcz nadpsuty. Co do ilości chemii w zieleninie to moim zdaniem więcej jej było 10-15 lat temu kiedy nie było kontroli ani przepisów w zakresie używania nawozów i oprysków. A do tego te wszystkie produkty pochodzą z jednego źródła – giełdy owocowo warzywnej – nie czarujmy się. Kiedyś widzieliśmy dziadka który miał na ziemi rozłożoną reklamówkę i po kilka pęczków marchewki, rzodkiewki i czegoś jeszcze – myślisz że to jego w ziemi w ogródku urosło – a on normalnie z straganu kupował i ludzi nabijał
4 komentarze/y w “warzywniak”
wrzesień 16th, 2009 at 07:42
…sie pelentasz po bazarach…:)
wrzesień 16th, 2009 at 08:38
bazar pełen życia … tych samych ludzi codzień … dzisiaj tam byłem i oni mnie zaczynają chyba lubić
… bo ciągle ktoś nowy zagaduje …
a ostrość tych zdjęć powala
wrzesień 16th, 2009 at 13:45
Pamiętam ten bazar z 15 lat temu jak mama w sobotę rano wyganiała po warzywa i owoce. Ciężko było przejść….A dziś…? Dziś chodzi się do marketu po spryskany chemią chłam, a bazarek można przejść nie obijając się o nikogo. Fotografujmy drogi Podrazie to miejsce jak najczęściej, bo obawiam się że za 15 lat tylko na tych zdjęciach będziemy mogli zobaczyć ten warzywniak…
http://forys.net/street/pan-od-miesa/ – w jakim innym miejscu w Dębicy można zobaczyć jeszcze taką wage …?
Za 15-20 lat te nasze zdjęcia będą miały całkiem inna wymowę… Chyba dopiero wtedy nabiorą wartości.
październik 20th, 2009 at 09:47
Musze ostudzić Twoje melancholijne wizje – nie wiązałbym małego ruchu na bazarku z upływem lat i marketami – bardziej z “zamieraniem” ogółu miasta jeśli już. Może po prostu o złej godzinie byłeś – ja na naszym krakowskim “targu” w godzinach popracowych tłumy widzę. Ludzie już w marketach owoców i warzyw tak chętnie nie kupują, często ten towar jest nieświeży lub wręcz nadpsuty. Co do ilości chemii w zieleninie to moim zdaniem więcej jej było 10-15 lat temu kiedy nie było kontroli ani przepisów w zakresie używania nawozów i oprysków. A do tego te wszystkie produkty pochodzą z jednego źródła – giełdy owocowo warzywnej – nie czarujmy się. Kiedyś widzieliśmy dziadka który miał na ziemi rozłożoną reklamówkę i po kilka pęczków marchewki, rzodkiewki i czegoś jeszcze – myślisz że to jego w ziemi w ogródku urosło – a on normalnie z straganu kupował i ludzi nabijał
Pozostaw komentarz